fbpx

Ceny prądu w górę

 

Wzrost cen energii elektrycznej nie jest już dla nikogo tajemnicą. Odnotowywany w Europie nie ominął także Polski, choć cena, jaką płacimy za 1 kWh, wciąż należy do jednej z najniższych w Unii.

 

Kwoty pną się w górę z powodu wysokich cen węgla i kosztów emisji CO2, a także konieczności modernizacji części bloków energetycznych, które muszą zostać dostosowane do norm emisji BAT.

 

Wprawdzie comiesięczne opłaty za prąd z reguły nie są dla polskich rodzin jednym z najbardziej dotkliwych obciążeń w domowym budżecie, jednak gospodarstwa domowe i tak ucierpią na rosnących kosztach. Podwyżki energii elektrycznej pociągną za sobą wyższe opłaty komunalne i komunikacyjne.

 

Początkowo planowane podwyżki miały dotknąć samorządy i firmy.

 

Maksymalny wzrost cen szacowano na kilkadziesiąt procent. Dzięki obniżeniu akcyzy na prąd z 20 zł/MWh do 5 zł/MWh i zmniejszeniu tzw. opłaty przejściowej o 95 procent podwyżka omijałaby gospodarstwa domowe.

Niedługo potem nastąpiła zmiana – rząd zadeklarował, że ceny energii elektrycznej w 2019 roku nie będą wyższe niż te obowiązujące 30 czerwca 2018. Rekompensaty z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny mają zadośćuczynić finansowo dostawcom i dystrybutorom sprzedaż prądu poniżej kosztów nabycia.

 

 

Napięcia w polityce

 

Kwestia rekompensat, jeszcze na etapie prac sejmowych, wzbudziła obawy posłów opozycji. Zastanawiali się oni, czy Komisja Europejska potraktuje rekompensaty jako niedozwoloną formę pomocy publicznej.

Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, zapewnił, że ustawa nie jest sprzeczna z prawem Unii Europejskiej. Negatywne emocje studził także wiceminister energii Tomasz Dąbrowski, podkreślając, że nie jest jeszcze wiadomo, czy nowelizacja ustawy będzie konieczna.

3 stycznia KE poinformowała, że chce otrzymać od władz polskich ustawę do notyfikacji. Ostatecznie obowiązek notyfikacji został uchylony, jednak ustawa ma być przeanalizowana pod kątem świadczenia tzw. usługi publicznej.

Mowa o usługach świadczonych dla dobra ogółu w określonych sektorach. Celem jest zaspokojenie potrzeb obywateli przy respektowaniu zasady solidarności i równego dostępu.

 

Krytycznie o zmianach

 

Polityka energetyczna rządu wzbudziła zainteresowanie uczestników konferencji „Możliwości wynikające z zielonej transformacji energetycznej Polski”.

Profesor Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej odniósł się do rządowych ustaleń z dużym sceptycyzmem. Krytykując przedstawione plany, zaproponował, by skupiono się raczej nad zmianą systemu cen energii.

 

Wskazał także na konieczność elektryfikacji ciepłownictwa i odwrót od wielkiej energetyki w stronę oddolnych trendów. Przed groźbą wzrostu cen energii ostrzegali także Prezes Instytutu Energii Odnawialnej Grzegorz Wiśniewski i Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Daleki od optymizmu jest również prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando. Ustawę ocenia jako niejasną i uniemożliwiającą równoważenie interesów różnych stron.

Krytycznie do pomysłu rekompensat podchodzą też eksperci ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. W wydanym w grudniu 2018 roku raporcie krytykują rekompensaty z powodu kosztów, które generują (także w obszarze obsługi administracyjnej).

 

Zarzucają polityce rządu krótkowzroczność (ustawa wprowadzająca system rekompensat ma funkcjonować tylko w 2019 roku), ostrzegając równocześnie przed ryzykiem napędzania wzrostu inflacji.

Zdaniem autorów raportu pieniądze – zamiast na rekompensaty – powinny zostać przeznaczone na rozwiązania, które mogą służyć modernizacji polskiej energetyki.

 

 

W poszukiwaniu rozwiązań

 

 

Zapotrzebowanie Polski na energię będzie wzrastać, należy zatem nie tylko ograniczyć emisję CO2, ale także wziąć pod uwagę aktywowanie nowych, praktycznie zeroemisyjnych, mocy.

Najważniejsze zadanie to uniezależnienie polskiej energetyki od węgla. Szybką realizację tego przedsięwzięcia uniemożliwia jednak przede wszystkim rosnące zapotrzebowanie kraju na energię.

 

Nie oznacza to oczywiście, że jesteśmy bezradni. Dobry kierunek zmian to zwrot w stronę elektrowni gazowych i farm wiatrowych. Duże nadzieje możemy wiązać także z energetyką wiatrową na lądzie.

 

Na dostawy energii z OZE zdecydowała się w Polsce IKEA, wstępne zainteresowanie wyraził również koncern International Paper. Prezes PSEW, Janusz Gajowiecki, spodziewa się rosnącej popularności zielonej energii.

Oferowane przez PGE gwarancje cen określa jako pewne i długoterminowe

Brak podwyżek cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych oraz możliwość otrzymania rekompensat są najpewniej tylko pozornie dobrymi wiadomościami.

 

Obecne decyzje rządu zweryfikuje niedaleka przyszłość. Jeżeli okażą się błędne, zapłacimy za nie wysoką cenę. Konieczność zwiększenia wydatków na energię elektryczną pójdzie w parze z zagrożeniami dla polskiej gospodarki, której rozwój może zostać zahamowany.

 

Najbardziej narażone na straty są przedsiębiorstwa o niskiej marży, przede wszystkim energochłonne (przemysł ciężki i spożywczy, handel hurtowy oraz detaliczny, transport publiczny i towarowy).